profesjonalne wędki karpiowe wędziska jaxon do połowu karpii akcesoria wędkarskie dla każdego połowy ryb wędkami jaxon

Najdziwniejsze i największe złowione ryby

post-img

W każdej dziedzinie zdarzaja się wyjątkowe przypadki, nietypowe zdobycze, o których nawet się nam nie śniło. Nie inaczej jest w przypadku bardzo popularnej pasji wielu osób czyli wędkarstwa. Każdy, kto chociaż raz był na łowisku wie, jak ważne są sukcesy i jak wiele radości dostarcza złowienie ciekawego okazu. A co dopiero jeśli jest to naprawdę niespotykanie duży okaz? A może wyjątkowo dziwny, całkiem nowy gatunek czy nieznana do tej pory hybryda? Wielu wędkarzy ma za sobą taką przygodę.

Ciekawym potwierdzeniem tej reguły są ryby złowione w sposób nietypowy dla swojego gatunku – jednym z przypadków mogą być ukleje i karasie złowione na spinning, co nie jest standardowym sposobem na zdobycie tych ryb, podobnie jak kiełbie, liny czy strzeble potokowe. Niektórzy złowili w ten sposób nawet karpia czy tołpygę, co pozwala mniemać, że i takie przypadki mają miejsce. I nawet jeśli wędkarze się dziwią, to walka z rybą i jej zdobycie, nawet kiedy planujemy ją wypuścić jak ma to miejsce w tej metodzie połowu, jest bezcenne i dostarcza niesamowitych emocji.

Nie inaczej jest w przypadku okazów szczególnie dużych – dobrym przykładem może być sum-gigant, złowiony w Stanach Zjednoczonych. Prawie półtora metrowe zwierzę ważyło około 60 kilogramów, czyli tyle, ile bez problemu jest w stanie osiągnąć człowiek. Walka z rybą musiała być naprawdę trudna, tym bardziej że rozgrywała się w nocy, a sum błękitny długo nie dawał za wygraną.

Jeszcze cięższą rybę złowił pewien mieszkaniec Japonii – 73 kilogramowy karaś żółtopłetwy walczył z wędkarzem tylko około pół godziny, co w takiej sytuacji jest naprawdę krótką chwilą. To osiągnięcie tym bardziej zapisało się w wędkarskich annałach, ponieważ linka, na którą łowił Japończyk miała wytrzymałość jedynie 60 kilogramów.

Ogromne wrażenie na innych wędkarzach zawsze robią groźne drapieżniki, z którymi udało się wygrać. Złowione przez doświadczoną osobę ryby sprawiają, że wzrasta nasz szacunek do wędkarza – nie inaczej jest w przypadku goliata tygrysiego, wyposażonego w ogromne zęby mieszkańca rzek w Afryce. Dodatkowo powagi tym okazom dodaje fakt, że zawsze dobierają się w grupy i są o wiele większą odmianą piranii – złowienie tej ryby jest nie lada wyczynem – największe do tej pory zdobyte okazy miały około 50 kilogramów.

A co jeśli złowimy krokodyla? Wędkarzom raczej się to nie udaje, ale już niszczuka krokodyla nie jest żadnym problemem. Jeśli jednak mierzy aż 2,5 metra i posiada masę ponad 100 kilogramów, to robi to wrażenie, tym bardziej że jej wygląd wyjaśnia przydomek gatunku. W tym wypadku ryba została ustrzelona, a nie wyłowiona – za pomocą linek i wędek, klasycznych metod, raczej byłoby to niemożliwe. A że ryby te nie są szczególnie lubiane, głównie ze względu na żywienie się chętnie łowionymi gatunkami, radość była jeszcze większa.

Nie poddawajmy się więc i wędkujmy, nawet jeśli nigdy nie udało nam się dotrzeć do aż tak wielkich okazów – na pewno przyjdzie czas i na nas, tym bardziej że mniejsze okazy również są powodem do radości.